logo goracy trojkat na strone glowna

Gdyby pizze chodziły do szkoły – jakimi uczniami by były?

sygnet-logo-goracy-trojkat-mapa-lokali-bialystok-i-okolice

Gdyby pizze chodziły do szkoły – jakimi uczniami by były?

Wakacje powoli dobiegają końca. Plecaki wracają do łask, zeszyty czekają na pierwsze notatki, a budziki znowu będą dzwonić zdecydowanie za wcześnie. Przed nami powrót do szkolnego rytmu, ale tym razem wyobraźmy sobie coś zupełnie innego.

Co by było, gdyby pizze też chodziły do szkoły?

Każda miałaby swój charakter, swoje ulubione przedmioty, własne miejsce w klasie i oczywiście… zupełnie inne podejście do przerw. Jedne siedziałyby grzecznie w pierwszej ławce, inne próbowałyby usiąść jak najdalej od nauczyciela, a jeszcze inne już od pierwszej lekcji planowałyby, co zjeść po szkole.

Poznajcie klasę, w której zdecydowanie nie byłoby nudno.

Margherita – wzorowa uczennica, której można zaufać

Gdyby pizza miała szkolny dziennik, Margherita prawdopodobnie miałaby same bardzo dobre oceny.

Zawsze przygotowana. Zeszyt prowadzony starannie. Zadanie domowe odrobione. Na lekcji nie przeszkadza, a kiedy nauczyciel zadaje pytanie, spokojnie podnosi rękę.

Nie potrzebuje wielu dodatków, żeby zrobić dobre wrażenie. Jej szkolny odpowiednik to po prostu klasyka: spód pomidorowy, podwójna mozzarella i oregano.

Margherita siedziałaby oczywiście w pierwszej ławce. Najlepiej obok kogoś, kto również lubi porządek i nie zaczyna rozmów dokładnie wtedy, kiedy nauczyciel odwraca się w stronę tablicy.

To również osoba, która podczas klasowych dyskusji mówi:

„Po co kombinować, skoro klasyka jest najlepsza?”

I trudno się z nią nie zgodzić.

Na przerwie nie biegnie na oślep po korytarzu. Spokojnie wyciąga drugie śniadanie i obserwuje całą klasę.

Chociaż… gdyby ktoś zaproponował jej kawałek pizzy, prawdopodobnie nie odmówiłaby.

Pepperoni – szkolny sportowiec, który zawsze jest w ruchu

Jeśli Margherita jest wzorową uczennicą, Pepperoni zdecydowanie należy do tych osób, które mają problem z dłuższym siedzeniem w jednym miejscu.

To typowy szkolny sportowiec. Na WF-ie pierwszy na boisku, podczas zawodów zawsze chce być w drużynie, a kiedy tylko pojawia się możliwość rywalizacji, od razu jest gotowy. Nauczyciel dopiero mówi: „Dobieramy się w pary”, a Pepperoni już wie, z kim gra.

Dynamiczny, konkretny i wyrazisty – taki właśnie jest Pepperoni. Spód pomidorowy, mozzarella, pepperoni i oregano tworzą prostą, ale charakterystyczną kompozycję. Bez zbędnego kombinowania – konkretny smak dla tych, którzy wiedzą, czego chcą.

W klasie oczywiście nie wybrałby pierwszej ławki. Najlepsze miejsce? Gdzieś z tyłu, najlepiej takie, z którego widać całą salę i… można szybko ruszyć na przerwę. Bo gdy tylko rozlega się dzwonek, Pepperoni jest gotowy jako pierwszy.

Plecak spakowany, zeszyty zamknięte, plan na popołudnie już ustalony.

„To co, idziemy coś zjeść?”

I zanim reszta klasy zdąży odpowiedzieć, Pepperoni jest już przy drzwiach.

Palito – klasowy buntownik, z którym nigdy nie jest nudno

Każda klasa ma taką osobę. Nie musi być niegrzeczna. Po prostu lubi mieć własne zdanie.

W naszej klasie jest nią Palito.

Ostry charakter? Zdecydowanie. Zamiłowanie do mocnych wrażeń? Bez dwóch zdań. Spód pomidorowy ostry, mozzarella, boczek, jalapeño, marynowane chilli, czerwona cebula i oregano – trudno o bardziej odpowiedni zestaw dla klasowego buntownika.

Palito nie siedzi w pierwszej ławce. To oczywiste. Najlepiej czuje się gdzieś z tyłu, najlepiej przy oknie. Stamtąd można obserwować całą klasę i w razie potrzeby rozpocząć dyskusję na absolutnie każdy temat.

Kiedy nauczyciel mówi: „Dzisiaj robimy wszystko według instrukcji”

Palito prawdopodobnie odpowiada: „A można trochę inaczej?”

I właśnie dlatego nauczyciele nigdy się z nim nie nudzą.

Na przerwie również nie wybiera najspokojniejszej opcji. Jeśli reszta klasy zastanawia się, co zrobić po lekcjach, Palito ma już pomysł. Najlepiej taki, którego nikt wcześniej nie próbował.

Hawajska – uczennica, o której wszyscy mają coś do powiedzenia

W każdej klasie znajdzie się ktoś, kto potrafi wzbudzić dyskusję samą swoją obecnością.

To właśnie Hawajska.

Jedni ją uwielbiają. Inni mają zupełnie inne zdanie. Jedni nie wyobrażają sobie bez niej szkolnej stołówki, a inni bardzo chętnie rozpoczęliby debatę na temat jej obecności w klasie. Hawajska jednak nic sobie z tego nie robi. Po prostu robi swoje.

Spód pomidorowy, mozzarella, szynka, ananas, kukurydza i oregano – słodko-wytrawne połączenie, które zdecydowanie ma swój charakter.

W klasie Hawajska siedziałaby prawdopodobnie gdzieś pośrodku. Nie musi być w centrum uwagi, ale i tak prędzej czy później ktoś ją zauważy. Podczas przerwy mogłaby spokojnie powiedzieć: „Nie musicie mnie lubić. Ważne, że ja lubię siebie.”

I właściwie trudno znaleźć lepszą odpowiedź. Bo właśnie na tym polega jej charakter – nie każdy wybór musi przypaść wszystkim do gustu.

Najważniejsze, żeby smakował Tobie.

Cezar – kreatywna dusza, która zawsze ma własny pomysł

Jeśli w klasie pojawiłaby się osoba, która zawsze ma trochę inne podejście do zadań, byłby to Cezar.

Nauczyciel: „Macie zrobić to zadanie według przykładu.”

Cezar: „A można inaczej?”

I oczywiście chwilę później przedstawia rozwiązanie, którego nikt wcześniej nie wymyślił. Taki charakter idealnie pasuje do pizzy Cezar – jednej z bardziej nietypowych propozycji.

Spód Cezar, mozzarella, kurczak marynowany w czosnku, suszony pomidor, czerwona cebula, rukola i oregano tworzą połączenie, które zdecydowanie wychodzi poza najbardziej oczywiste schematy.

Cezar nie siedziałby sam. Prawdopodobnie szybko znalazłby grupę osób, które również lubią eksperymentować. To byłaby ta część klasy, w której ciągle coś się dzieje. Nowe pomysły, nowe plany i niekończące się rozmowy o tym, co można zrobić inaczej.

A po lekcjach?

Oczywiście też byłby plan. Najlepiej spontaniczny.

Cheesy – najlepszy kolega, z którym każdy chce siedzieć

I wreszcie ktoś, kto potrafi połączyć całą klasę.

Cheesy.

To ten kolega, przy którym każdy chce usiąść. Dlaczego? Bo Cheesy po prostu dobrze wpływa na atmosferę.

Jest serowo, kremowo i konkretnie. Spód pomidorowy, mozzarella, serek śmietankowy, ser typu feta, lazur i oregano – tutaj zdecydowanie nie oszczędzamy na serowych przyjemnościach. Cheesy prawdopodobnie siedziałby w ławce z osobą, która akurat tego dnia najbardziej potrzebuje poprawy humoru.

Sprawdzian poszedł słabo?

„Nie przejmuj się. Po szkole będzie lepiej.”

Dostałeś dobrą ocenę?

„To trzeba uczcić.”

Masz ciężki dzień?

„Chodźmy coś zjeść.”

I właśnie dlatego Cheesy byłby jednym z najbardziej lubianych uczniów w klasie. Nie dlatego, że zawsze ma rozwiązanie każdego problemu.

Po prostu wie, że czasami najlepszym rozwiązaniem jest dobra pizza i trochę czasu spędzonego ze znajomymi.

Dzwonek na przerwę – czyli najważniejsza lekcja dnia

W końcu rozlega się dzwonek.

Margherita spokojnie zamyka zeszyt.

Pepperoni jest już przy drzwiach.

Palito zastanawia się, czy da się wyjść inną drogą.

Hawajska nie przejmuje się zamieszaniem.

Cezar właśnie wymyślił nowy plan na popołudnie.

A Cheesy?

Cheesy zadaje najważniejsze pytanie:

„To co, idziemy po pizzę?”

I nagle okazuje się, że wszystkie różnice przestają mieć znaczenie. Bo nieważne, kto siedzi w pierwszej ławce, kto jest klasowym sportowcem, kto lubi eksperymentować, a kto zawsze wybiera klasykę.

Na pizzę można iść razem!

Po szkole też jest życie!

Powrót do szkoły nie musi oznaczać końca wakacyjnego luzu. Wrzesień szybko wypełnia się lekcjami, zajęciami dodatkowymi, spotkaniami ze znajomymi i codziennymi obowiązkami, dlatego warto znaleźć w tym wszystkim miejsce na małe przyjemności.

Pizza może być właśnie jedną z nich.

Po lekcjach, po zajęciach, podczas spotkania ze znajomymi albo po prostu wtedy, kiedy po całym dniu masz ochotę na coś dobrego.

W Gorącym Trójkącie w Białymstoku możesz wybrać całą pizzę albo zdecydować się na pizzę na kawałki – idealną opcję, kiedy chcesz tylko szybko coś zjeść i wrócić do swoich planów (zobacz nasz wpis: Pizza na kawałki).

A że punktów w Białymstoku jest kilka, nie musisz organizować klasowej wycieczki przez pół miasta. 

Bo szkoła szkołą, lekcje lekcjami, ale każdy uczeń – podobnie jak każda pizza – ma prawo do swojej ulubionej przerwy.

A najlepsza przerwa?

Ta, podczas której na stole pojawia się pizza!

Przewijanie do góry
logo goracy trojkat