logo goracy trojkat na strone glowna

Pizza Augustów centrum – gdyby pizza była turystką w Augustowie

sygnet-logo-goracy-trojkat-mapa-lokali-bialystok-i-okolice

Gdyby pizza była turystką w Augustowie… jak wyglądałby jej idealny dzień?

Są turyści, którzy przyjeżdżają do Augustowa z dokładnie zaplanowanym harmonogramem. Pobudka o 8:00, śniadanie o 8:30, zwiedzanie o 9:15, obiad o 13:00, a wieczorem jeszcze szybki spacer.

Są też tacy, którzy przyjeżdżają bez planu.

„Zobaczymy, co przyniesie dzień” – mówią.

I właśnie do tej drugiej grupy zdecydowanie należałaby pizza.

Gdyby pizza mogła spakować walizkę, założyć okulary przeciwsłoneczne i wybrać się na kilka dni do Augustowa, prawdopodobnie nie miałaby problemu z wymyśleniem sobie planu. W końcu w mieście, w którym można spacerować nad rzeką, pływać kajakiem, wybrać się w rejs i podziwiać jeziora, trudno się nudzić.

Pytanie brzmi tylko: od czego zacząć?

Dzień dobry, Augustów! Najpierw trzeba zobaczyć wodę

Pizza-turystka wysiada z samochodu i robi to, co robi chyba każdy, kto pierwszy raz przyjeżdża do Augustowa. Rozgląda się. A potem pyta: „Gdzie idziemy nad wodę?”

To akurat nietrudne pytanie, bo w Augustowie super miejsc nie brakuje. Rzeka Netta, jezioro Necko, Kanał Augustowski – możliwości na rozpoczęcie zwiedzania jest sporo.

Na pierwszy dzień pizza wybrałaby chyba coś spokojnego. Spacer wzdłuż rzeki Netty albo bulwarami w stronę jeziora Necko. Bez pośpiechu. W końcu wakacje są od tego, żeby czasami nigdzie się nie spieszyć.

Pizza patrzy na przechodzących turystów, rowerzystów i osoby odpoczywające nad wodą.

„Dobrze tu” – myśli.

I prawdopodobnie już wtedy zaczyna podejrzewać, że jeden dzień w Augustowie może nie wystarczyć.

Bo przecież można jeszcze zobaczyć Molo Radiowej Trójki. Można usiąść nad wodą. Można po prostu pospacerować i cieszyć się tym, że nigdzie nie trzeba być za pięć minut.

Chociaż pizza, jak wiadomo, ma swoje priorytety. Po pewnym czasie zaczyna się zastanawiać, kiedy będzie obiad.

Kanał Augustowski? Pizza mówi: „Brzmi jak plan!”

Po spokojnym poranku przychodzi czas na coś bardziej konkretnego.

Pizza-turystka słyszy o Kanale Augustowskim i od razu jest zainteresowana.

„Kanał? Woda? Łodzie? Zwiedzanie? Jestem za”.

Kanał Augustowski to jeden z tych punktów, których podczas pobytu w Augustowie po prostu trudno pominąć. Można podziwiać jego wyjątkowy charakter, obserwować przepływające jednostki i poczuć, że Augustów to miejsce, w którym natura i turystyka od dawna idą ze sobą w parze.

Pizza patrzy na przepływającą łódź i zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie powinna była przyjechać tutaj wcześniej.

Po chwili przypomina sobie, że przecież dopiero zaczęła zwiedzanie.

A przed nią jeszcze cały dzień.

I właśnie w tym momencie pojawia się pierwszy poważny problem każdego turysty w Augustowie:

co robić dalej?

Odpowiedź jest prosta. Jeśli masz możliwość – czas na kajaki.

Pizza po spływie kajakowym: „Czy ktoś może mnie teraz nakarmić?”

Trzeba powiedzieć sobie szczerze: pizza może być odważna, ale niekoniecznie jest urodzoną sportsmenką.

Wsiada do kajaka pełna entuzjazmu.

„To będzie spokojna, relaksująca wycieczka” – myśli.

Kilka chwil później odkrywa, że kajak płynie dokładnie tam, gdzie chce. Czasami trochę w lewo. Czasami trochę w prawo. A czasami zupełnie inaczej.

Po pewnym czasie pizza zaczyna rozumieć, że spływ kajakowy to nie tylko podziwianie przyrody i spokojne przemieszczanie się po wodzie. To również wiosłowanie. Dużo wiosłowania. A po aktywnym dniu apetyt zaczyna rosnąć.

Najpierw pojawia się niewinne:

„Może coś bym zjadła…”

Później:

„Właściwie to jestem trochę głodna.”

A po kolejnych kilku minutach:

„Czy w Augustowie jest gdzieś pizza?”

Na szczęście odpowiedź brzmi: tak.

I właśnie dlatego po dniu spędzonym na wodzie pizza smakuje jeszcze lepiej. Po aktywnościach, spacerach i zwiedzaniu przychodzi moment, w którym człowiek chce po prostu usiąść i zjeść coś dobrego.

Pizza-turystka nie jest wyjątkiem.

Rejs statkiem, czyli czas na podziwianie Augustowa bez wiosłowania

Po kajakach pizza dochodzi do bardzo ważnego wniosku:

„Następną atrakcję wybieram taką, w której ktoś inny będzie się zajmował przemieszczaniem”.

I właśnie dlatego rejs statkiem wydaje się doskonałym pomysłem.

Można usiąść wygodnie, podziwiać widoki i obserwować Augustów z zupełnie innej perspektywy. Jeziora, rzeka, natura i charakterystyczne krajobrazy sprawiają, że rejs może być jednym z tych momentów, kiedy nawet najbardziej zaplanowany turysta przestaje sprawdzać, co jeszcze zostało do zobaczenia.

Pizza również przestaje się spieszyć. Leży sobie spokojnie. Patrzy na wodę. Cieszy się widokami. I zaczyna myśleć o wieczorze. Bo dzień powoli się kończy.

A wiadomo, że najlepsze dni często mają jeszcze jedną ważną część.

Wieczór w Augustowie, czyli czas na najważniejszy punkt programu

Po całym dniu spędzonym na spacerach, nad wodą, na kajaku i podczas rejsu pizza-turystka jest już trochę zmęczona.

Nie ma w tym nic dziwnego. Zwiedzanie Augustowa może być bardzo intensywne.

W końcu nie codziennie można w ciągu jednego dnia zobaczyć Kanał Augustowski, spacerować wzdłuż Netty, podziwiać jezioro Necko, odwiedzić Molo Radiowej Trójki i spędzić czas na wodzie.

Pizza staje więc przed najważniejszą decyzją dnia.

„Gdzie się zameldować na wieczór?”

I tutaj wybór jest prosty.

📍 Gorący Trójkąt w Augustowie, Rynek Zygmunta Augusta 9.

To właśnie tutaj pizza może zakończyć swój dzień. (zobacz nasz wpis: Jaką pizzę wybrać po zwiedzaniu ?)

Bez wiosłowania. Bez sprawdzania mapy. Bez zastanawiania się, czy do kolejnej atrakcji jest jeszcze daleko. Po prostu siada i odpoczywa.

A właściwie… ktoś siada i odpoczywa, a pizza zostaje zjedzona.

Ale nie czepiajmy się szczegółów. 😄

Po całym dniu pełnym wrażeń dobrze jest znaleźć miejsce, w którym można zatrzymać się na chwilę i zjeść coś, na co naprawdę ma się ochotę. Czy będzie to klasyczny smak, coś bardziej wyrazistego, czy może pizza na kawałki – najważniejsze, żeby po intensywnym dniu znaleźć chwilę na przyjemność.

A co, gdyby pizza została w Augustowie na dłużej?

Jeden dzień to zdecydowanie za mało, żeby zobaczyć wszystko.

Pizza szybko by się o tym przekonała. Pierwszego dnia wybrałaby się na spacer. Drugiego popłynęłaby kajakiem. Trzeciego stwierdziłaby, że kajaki były świetne, ale może tym razem lepiej wybrać rejs statkiem. Czwartego dnia prawdopodobnie odwiedziłaby Molo Radiowej Trójki. A piątego… cóż.

Piątego dnia prawdopodobnie uznałaby, że ma już swoje ulubione miejsce w Augustowie i nie ma sensu za każdym razem szukać czegoś nowego.

Zwłaszcza że po całym dniu zwiedzania, spacerowania i korzystania z uroków miasta człowiek zaczyna doceniać sprawdzone rozwiązania.

Augustów to miejsce, w którym każdy może stworzyć własny plan dnia. Możesz zacząć od spokojnego spaceru, wybrać się na kajaki, popłynąć statkiem, odwiedzić Kanał Augustowski albo po prostu spędzić czas nad wodą.

A kiedy przyjdzie wieczór i pojawi się pytanie:

„Co teraz?”

Odpowiedź może być bardzo prosta.

Pizza.

Idealny dzień pizzy-turystki w Augustowie? Taki, w którym niczego nie trzeba robić na siłę

Gdyby pizza rzeczywiście mogła odwiedzić Augustów, prawdopodobnie szybko odkryłaby, że nie trzeba wybierać między aktywnym wypoczynkiem a spokojnym relaksem.

Można rano spacerować wzdłuż rzeki Netty, później podziwiać Kanał Augustowski, wybrać się na kajaki albo rejs statkiem, a wieczorem odpocząć przy dobrej pizzy.

I właśnie to jest najlepsze w Augustowie. Każdy może spędzić dzień po swojemu.

Jedni wybiorą aktywności na wodzie.

Inni spokojny spacer i widoki.

Jeszcze inni po prostu będą cieszyć się wakacyjną atmosferą miasta.

A pizza?

Pizza po prostu wie, że niezależnie od tego, jak wyglądał dzień, wieczorem warto znaleźć dobre miejsce na zakończenie podróży.

Jeśli więc tego lata odwiedzasz Augustów, daj się porwać jego wodnym atrakcjom, spacerom i wakacyjnemu klimatowi. A kiedy po całym dniu zwiedzania dopadnie Cię głód, zajrzyj do Gorącego Trójkąta przy Rynku Zygmunta Augusta 9.

Bo każdy dobry turysta potrzebuje planu.

A najlepszy plan często wygląda tak:

zwiedzanie → przygoda → odpoczynek → pizza.

Można też zamówić! KLIKNIJ

Przewijanie do góry
logo goracy trojkat